Dziewczyny na samochód czy samochód na dziewczyny?
Mając osiemnaście lat, zanim jeszcze wyrobiłem prawo jazdy, często zastanawiałem się jak to będzie podjechać pod szkołę nowym, ładnym samochodem. Znając mentalność dziewczyn w moim wieku, wiedziałem, że zrobiłoby to na nich wrażenie. W tym momencie powstaje pytanie czy na samochód można poderwać dziewczynę, która oprócz tego, że będzie chciała się wozić z nami po mieście, będzie miała jeszcze jakieś uczucia. Różnie to wygląda w praktyce. Mając osiemnaście lat mało kto zastanawia się nad tym, żeby zainwestować w bezpieczny samochód, który przy małym doświadczeniu będzie dla nas najbardziej odpowiedni. Jednakże, jak sam pamiętam, będąc pewnym siebie, chciałem mieć samochód sportowy. Jak to się skończyło w moim przypadku? Owszem, podjechałem pod liceum swoim nowiutkim samochodem, który dostałem od ojca, poderwałem dziewczynę, jeździliśmy całe dnie, wszędzie gdzie się dało, ale do czasu. Po miesiącu chłopak z innej klasy dostał jeszcze lepszy samochód i dziewczyna zmieniła miejsce. Ja z kolei swoje auto sprzedałem i przerzuciłem się na motor.